Blog > Komentarze do wpisu
Depesza Modna

No dobra. Statystyki mi padają, więc coś napiszę.

Po pierwsze, walentynki trwają w tym roku wybitnie długo, co zresztą jest łatwe do zauważenia, gdy się spojrzy na czas, jaki dzieli poprzedni wpis od tegoż, ale wiem, to mnie w żaden sposób nie usprawiedliwa.

Zarzucono mi sarkazm w ostatnim komentarzu, więc postanowiłam być miła (choć mam nieodpartą ochotę potraktować to jak komplement, którym przecie to stwierdzenie niewątpliwie było, a poza tym, heloł, ja - sarkastyczna?).

Co nowego?

Ci, którzy śledzą Baluka na fejsbuku wiedzą na przykład, że podążył krok dalej w stronę stawania się kobietą i kupił sobie tusz do rzęs. Pono ładnie. Czy naprawdę jest wodoodporny okaże się, jak mnie spotka ulewa albo coś przykrego, przez co będę zmuszona się poryczeć. Wolę oczywiście ulewę.

Na zdrowiu nie podupadłam ja, ino ta, co siedziała w ostatnim wpisie pod trzepakiem (widocznie za długo wtedy siedziała, nie wiem). Ja za to stałam się Nie Wiadomo Kim na ostrym dyżurze, co mnie nieco wkurwiło i spowodowało, iż zostałam trzepnięta w udo tuż przed tym, jak powiedziałam coś Pani Doktor Na Służbie, a trzepnięta zostałam, żeby rzekomo nie pogarszać sytuacji. Ja nie z tych, co piszą elaboraty na temat tego, jak to w tym kraju jest chujowo i źle, tym bardziej nie promuję w tym miejscu swego jakże rozwiązłego trybu życia i nie wołam o tolerancję dla niego, ale cała akcja mnie wnerwiła nieco. Ot, dziwnie było znaleźć się w sytuacji, o której przy okazji każdego nawoływania o tzw. związki parterskie się mówi. Co Cię nie zabiję to Cię podkurwi. Tyle.

Poza tym Ana jedzie jutro na randkę do Krakowa (przypominam, że donoszę z Poznania) i, stawszy się jej personalną trans-dresserką, pójdę spać spokojna, bo mam przynajmniej pewność, że jak nic z tego nie wyjdzie, to nie dlatego, że Ana nie wyglądała zajebiście, tylko co najwyżej dlatego, że facet okazał się ślepym kretynem, czego oczywiście ani sobie ani jej nie życzę. Ana, w najgorszym wypadku zwiedzisz sobie miasto, a nowa fryzura prosto od fryzjera Ci przecież i tak zostanie!

Jeśli by to kogo zainteresowało, to stałam się ponownie studentką V roku, mam zatem kilkadziesiąt dni (to brzmi bardziej tragicznie niż "dwa miesiące") na obronę czegoś, co nawet nie zaistaniało jeszcze w mojej głowie. Oczywiście napisawszy to zaraz tego pożałowałam, bo to znaczy, że teraz Wiecie i Będzieci Co Jakiś Czas Pytać. Proszę, nie pytajcie, bo i tak nic nie powiem. Ale mam to przynajmniej na piśmie i może mnie to do czegoś zmobilizuje, choć szczerze wątpię.

Całkiem podoba mi się ten wpis, powinnam pisać częściej.

piątek, 01 kwietnia 2011, b.a.l.u.k

Polecane wpisy

  • 2.22

    Pomyślałam, że napiszę choć raz w tym roku. Blog umarł, to jasne, ale ja jeszcze żyję. Wprawdzie przez kilka dni tylko, ale zawsze to jakieś życie. Za 13 dni bę

  • Czas zimowy? WTF?

    Zmiana czasu jest głupia i nie wiadomo po co. Prawdę powiedziawszy do końca jej nie rozumiem, mimo iż ostatnio nawet jeden ośmioletni chłopiec ładnie mi rozryso

  • 10 powodów, dla których warto zamieszkać w Łodzi

    Znajoma, niejaka Magda Lans, jako rodowita Łodzianka na wieść o tym, że Damę Mego Serca być może wywieje do Łodzi postanowiła przygotować mi listę dziesięciu fa

Komentarze
maganuna
2011/04/01 23:37:34
szkoda, że nigdy nie interesowałam się modą, bo bym zostala TRANS-DRESSERKĄ, a tak nie mam koncepcji na przyszłość...
-
Gość: K, *.tktelekom.pl
2011/04/01 23:55:35
Gratuluję zostania ponownie studentką.
Też bym chciał zostać, ale trzeciego roku, bo dwa ostatnie mi się nie podobały.
-
2011/04/02 11:19:07
A ja wcale bym nie chciała się cofać, wolę teraźniejszość niż przeszłość.
-
Gość: Orso Kane, *.threembb.co.uk
2011/04/02 18:51:55
Mówiłam ciepłe majciochy założyć...
A co to sarkazmu. Tak Baluku - to był komplement :) Niech Ci walentynki trwają cały rok (tylko pisz częściej).
-
Gość: Paulina, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/04/04 10:03:48
jak Baluka znaleść na fejsbooku ?
-
2011/04/04 13:09:48
Dobra, Orso, umawiamy się, że ja więcej piszę, a Ty mi trzaskasz wypasione komentarze, ok?
Baluka na fejsbuku można zmaleźć pod prawdziwem imiem i nazwiskiem, WIĘC WIESZ ;)
-
Gość: Orso Kane, *.threembb.co.uk
2011/04/04 19:21:54
Umowa stoi :)
Donoszę również, że na fejsbuku Baluka znaleźć nie mogę ani z imienia ani tym bardziej z nazwiska :p
-
2011/04/04 20:11:04
Z imienia to byś mogła, gdybyś była naprawdę uważną czytelniczką :)
-
Gość: Orso Kane, *.threembb.co.uk
2011/04/04 20:33:26
No dobrze przyznam, że imię przewinęło mi się bodajże raz :) Ale za dużo fejsbuk wyrzuca użytkowniczek o tym samym imieniu :P I uwierz Baluku jeśli w pracy jako biurwa potrafię w archiwum przekopać się przez 20 tyś akt by znaleźć tego jedynego tudzież tą jedyną (nawet bez nazwiska ale z jakimś innym "identyfikatorem" :p) to na fejsbuku lekko trudno by mi było...
-
Gość: Orso Kane, *.threembb.co.uk
2011/04/04 20:34:12
Swoją drogą bardzo ładne imię Baluk posiada :)
-
2011/04/05 10:13:53
No patrz, a ja go nie lubię.
-
Gość: Orso Kane, *.threembb.co.uk
2011/04/07 20:07:11
Ja też za swoim nie przepadam....
-
Gość: syl, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/04/24 00:16:26
@powinnam pisać częściej.

tru
-
2011/04/25 22:48:35
Syl,

Ciebie i tak nie przebiję ;*