Blog > Komentarze do wpisu
Notting Chwil

Niniejszym znudziło mi się niepisanie, więc jestem. Tada!

Cały ten tłum Anonimowych Internautów odwiedzających jeszcze tą stronę (średnio sztuk trzy i pół dziennie) pragnę poinformować, iż niewiele się zmieniło przez ostatnie miesiące letnie (oraz wiosenne). Nie pisałam, bo w moim życiu nie działo się absolutnie nic ciekawego, a po cóż pisać o Niczem? Nie byłam nad morzem, nie mam opalonego ciała ani nowych, wakacyjnych fotek na fejsa, a nadchodzący, dwutygodniowy urlop zamierzam przeznaczyć na napisanie Magisterki, Której Przecież I Tak Nigdy Nie Napiszę, więc wiecie. A może wcale nie wiecie, nie wnikam. Wy też nie. Wnikajcie.

Lato minęło (gdybyście nie wiedzieli na Czartorię przyszła już jesień) na pracy, Niepisaniu, Niezajmowaniu Się Przyszłością, oglądaniu seriali oraz filmów, jeżdżeniu na rowerze i chronicznym niewyspaniu (tak, natłok przedrostka "nie" NIE jest przypadkowy). Ani się obejrzałam, a tu trzeba było jechać dziś rano w zielonym swetrze i żółtym szaliku do pracy w połowie drogi przeszukując kieszenie w poszukiwaniu chusteczki do nosa, której oczywiście NIE było.

Czuję się jak bohaterka "Fun Home'a", która to w nagłym przypływie zwątpienia w swoje nastoletnie umiejętności pisarskie zaczęła w swoim pamiętniczku wszędzie wciskać słowo "chyba", z tą tylko różnicą, że ja po pierwsze nadużywam słowa "nie" a nie "chyba" (choć chyba czasem też, nie?), a po drugie nigdy nie wątpiłam w swoje umiejętności pisarskie, ponieważ nigdy nie wierzyłam w ich posiadanie. No dobra, chuj z kokieterią, w zamierzchłych czasach licealnych pisałam Poezję oraz Prozę, ale na szczęście szybko przestałam, więc się nie liczy.

Mym wieczornym rozważaniom o Niczem towarzyszy również myśl, iż nieuchronnie zmierzam w kierunku zamieszkania z Dwoma Zupełnie Heteroseksualnymi Facetami (no chyba że o czymś nie wiem, Błaszczu...). Wprawdzie będzie ze mną mieszkała również Dama Mego Serca, niemniej ciekawi mnie takie natężenie testosteronu (wliczając w to oczywiście mój osobisty) w najbliższym otoczeniu, ale może wystarczy zrobić sylwestra w sierpniu i się zrównoważy?

Tak jak mówiłam na wstępie mego listu, naprawdę nie dzieje się nic, postanowiłam po prostu przerwać zasłonę milczenia, spocząć na manowcach, spuścić zmowę oraz zwieść Was na laury.

Do zobaczenia za trzy miesiące! Postaram się przedstawić równie pasjonującą relację z mojego życia!

wtorek, 30 sierpnia 2011, b.a.l.u.k

Polecane wpisy

  • 2.22

    Pomyślałam, że napiszę choć raz w tym roku. Blog umarł, to jasne, ale ja jeszcze żyję. Wprawdzie przez kilka dni tylko, ale zawsze to jakieś życie. Za 13 dni bę

  • Czas zimowy? WTF?

    Zmiana czasu jest głupia i nie wiadomo po co. Prawdę powiedziawszy do końca jej nie rozumiem, mimo iż ostatnio nawet jeden ośmioletni chłopiec ładnie mi rozryso

  • Scenka rodzajowa

    Baluk dzieli się z Aną wspaniałym pomysłem, by posprzedawać trochę niepotrzebnych mu rzeczy na Allegrze i tym samym się nieco wzbogacić. Entuzjastyczny nastrój

Komentarze
Gość: Sylwek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/08/30 05:46:00
Pierwszy!
-
2011/08/30 09:56:30
Ach, ci doktoranci w Polszy, biedni muszą wstawać o 5 nad ranem ;*
-
2011/08/31 22:24:53
druga! (powinna juz s'kolei spac)
-
maganuna
2011/08/31 22:57:53
tercera zgapiona, była na wsi.
jestem zwiedziona na Laurę.
-
2011/09/01 10:07:03
Wydawalo mi się, że to ja jestem zwiedziona na Laurę.
-
2011/09/01 11:32:56
Chyba "przez" Laurę, jeśli to ta, o której myślę.
-
maganuna
2011/09/01 12:29:55
nie, to ja. nie musicie zawsze wy byc w centrum uwagi:)
-
2011/09/02 08:39:16
Nie jesteśmy.
-
2011/09/02 11:50:07
No własnie, reflektory są obecnie zwrócone na Uć.
-
maganuna
2011/09/02 16:12:17
uć, uć.... zabieram właśnie dupe-w-troky i jadę Poza.
-
maganuna
2011/09/02 16:13:31
a, plus jest jeszcze taki, że pod Łodzią jest dużo fajnych miejsc.
(to coś jak Londyn Pod z Gaimana)