Blog > Komentarze do wpisu
2.22

Pomyślałam, że napiszę choć raz w tym roku. Blog umarł, to jasne, ale ja jeszcze żyję. Wprawdzie przez kilka dni tylko, ale zawsze to jakieś życie. Za 13 dni będę miała 30 lat i nawet nie potrafię wybrać daty przyjęcia urodzinowego, które sobie wymyśliłam, że zrobię, Bo czemu nie? Mam dwie prawdy życiowe o sobie na chwilę obecną, niedzielną, nocną:

Pierwsza prawda: nigdy w życiu nie urządziłam swoich urodzin.

Druga prawda: nigdy w życiu nie miałam własnego komputera.

Druga prawda życiowa nijak ma się do pierwszej, ale tak mi się skojarzyły rzeczy, których "nigdy". Jest wiele takich rzeczy, natomiast żadna z nich nie jest tak bardzo mało prawdopodobna jak te powyższe.

Chcę więc zatem zrobić swoje urodziny, żeby ludzie przynieśli mi prezenty, to jasne. Zrobiłam już nawet listę takich prezentów (jest na niej na razie 19 pozycji), ale przecież jeszcze jej nie udostępnię, skoro nawet nie wyznaczyłam daty imprezy, co nie? A może udostępnić?

Lubiłam kiedyś to pisanie strasznie, a teraz wydaje mi się ono strasznie mało ważne i głupie.

Cóż interesującego jest w tym, że wyrżnęłam sobie nożyczkami z niebieską rączką IKEA znaczną część grzywki i wyglądam głupio?

Albo w tym, że byłam dziś na koncercie chóru gospel, który śpiewał o lordzie, o tym, że jesus loves you, że another chance i że mi się to bardzo podobało i nawet sobie nóżką tupałam potajemnie?

I że założyłam sobie konto na Twitterze i że mnie to w ogóle nie jara?

I że mój były szef robi mnie na kasę i nie mam za co naprawić swojego samochodu, któremu zepsuło się kolejno:

- OC

- przegląd

- sworznie wahaczy/(a?)

- silnik krokowy

- 2 opony zimowe

- hamulec ręczny

- nawiew na szybę

- listwa na drzwiach

oraz pewnie kilka innych mniejszych bądź większych drobiazgów.

Powiedziałabym Wam, co wymyśliłam różnym ludziom jako prezenty pod choinkę, ale przecież nie powiem.

Przyszła zima i znowu mam ochotę zamieszkać na dalekiej północy, chodzić w śniegowcach po śniegu, siedzieć nago w saunie, jeść mięso z reniferów, słuchać koncertów lokalnych grup w świetlicy wiejskiej, wyglądać przez okno na wielkie, białe połacie i siedzieć po cichu przy ogniu pijąc dużo grzanego wina.

Tymczasem wokół blokowisko na Piątkowie oraz kupy, które wyszły spod roztopionego śniegu. I ta głupia piosenka, która jest taka smutna i taka ładna (tak, wiem, to taaaakie tandetne).

poniedziałek, 17 grudnia 2012, b.a.l.u.k

Polecane wpisy

  • 10 powodów, dla których warto zamieszkać w Łodzi

    Znajoma, niejaka Magda Lans, jako rodowita Łodzianka na wieść o tym, że Damę Mego Serca być może wywieje do Łodzi postanowiła przygotować mi listę dziesięciu fa

  • Notting Chwil

    Niniejszym znudziło mi się niepisanie, więc jestem. Tada! Cały ten tłum Anonimowych Internautów odwiedzających jeszcze tą stronę (średnio sztuk trzy i pół dzien

  • Super Baluk versus ... (no właśnie, co?)

    Gdyby istniał jeszcze ktokolwiek nie wiedzący, jakże też Baluk wygląda na żywo, poniżej zamieszczam swoją podobiznę, która wyszła spod pióra (długopisu?) niejak

Komentarze
Gość: is-sa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/12/17 22:29:45
Witam. A cóż tu tak ponuro? Zielone listeczki na zielonym tle wzbudzają nadzieję, czy w błąd wprowadzają? Trzydziestka na karku to nie koniec świata, to dopiero początek. Początek najlepszego okresu - oddzielania plew od ziarna. Oby wydało ono plon stukrotny.
-
2012/12/19 01:59:12
Zaraz tam ponuro, po prostu stonowanie i melancholijnie, przecież zaraz koniec świata.
-
Gość: orso, *.threembb.co.uk
2012/12/19 19:29:54
Baluku drogi, smutno w świecie internetowym bez Ciebie...(to na tyle jeśli chodzi o sentymentalizm).
Orso obchodził swe urodziny wczoraj, niestety żaden członek rodziny od strony mej rodzicielki o wydarzeniu tak istotnym nie pamiętał. Z rodzicielką włącznie. Orso nie płacze. Powoli, krok po kroku zbliża się do trzydziestki. Pani Kane wkroczyła w grono trzydziestolatków we wrześniu. Nie było hucznej imprezy, zaszyłyśmy się w domku nad morzem na tydzień.
Wszystkiego Naj drogi Baluku i oby ci te wszystkie części do samochodu, które musisz wymienić, spadły z nieba :)
-
2012/12/22 13:10:20
Dzięki, Orso. Akumulator już spadł z nieba kilka dni temu, to już bardzo dużo (i ciężko!). Baluk żyje w świecie wirtualnym, ino FB zwanym :) A ta trzydziestka to żaden problem w gruncie rzeczy.
-
Gość: ana, *.icpnet.pl
2013/01/02 13:55:48
No coś Ty, uwielbiam tę piosenkę! Najlepsza piosenka świąteczna ever!
-
maganuna
2013/06/04 20:15:22
Ana w Leśnej Dolinie, ja w dupie z kolejną niepotrzebną magisterką, mam nadzieję, że ktoś w końcu znalazł wioskę w mieście
-
Gość: 0, *.debica229.tnp.pl
2013/08/07 22:07:00
BALUKU NAPISZ COŚ NOWEGO !!! PROSZĘ , tęsknię :((
-
Gość: roroism, *.217.158.203.coditel.net
2013/08/23 23:37:06
roror tubyla
-
maganuna
2013/12/21 17:37:38
Przypominam, że to czas, żeby napisała coś w TYM roku.
-
maganuna
2014/02/01 16:21:32
no i przegapiłaś
-
maganuna
2014/07/31 23:14:14
życie chuj!
-
Gość: a, *.dynamic.mm.pl
2015/04/07 18:03:39
Baluku wróć !
-
Gość: baluk, *.gazeta.pl
2016/10/20 11:38:32
Jezu, tego bloga jeszcze nie zamknęli, czad!