RSS
piątek, 26 czerwca 2009
Rekonesans

W Hiszpańskich Krajach należy spać nago. Każda warstwa materiału sprawia, że noc staje się nie do zniesienia. Nie ma chłodu, nie ma wiatru, robienie przeciągów na nic się zdaje, powietrze stoi w miejscu. Kupić wiatrak i to szybko.

Wokół sami ciemni ludzie, tylko ja taka biała, rzucam się w oczy. Nigdy nie widziałam na raz tylu kobiet w chustach kolorowych pomimo upału. Ich mężczyźni stoją, siedzą, są na ulicach, placach, skwerach, w barach. Handlują pożywieniem oraz Internetem i tanimi rozmowami międzynarodowymi. W obcym kraju jestem podwójnie obca w południowoamerykańskiej dzielnicy.

Preparuję ze Zdradzoną Czarodziejką kurrikulum, by szturmem zdobyć tutejszy rynek pracy (-Acha- powiedział Baluk i w myślach zgodził się choćby na pracę w knajpie). W języku autochtonów czytam La llegada del cometa, całe profesjonalne słownictwo świata zaraz będę miała za sobą.

Moja walizka zawzięta ze sobą wyglądała tak:

Miała w sobie wszystko, co potrzebne do życia.

Sztuczny Kot Macza mieszka obecnie w szafie i wcale nie dlatego, że skrywa do mnie urazę za prawie dziewięciomiesięczną nieobecność, ale dlatego, iż Zdradzona Czarodziejka znów przywlekła do domu psa szkoleniowego, a Macza psów bardzo nie lubi (Macza w ogóle nikogo nie lubi).

Jak będę wracać kiedyś do Polszy, przypomnijcie proszę, bym zabrała ze sobą kilka butelek Sidry. Wypijemy sobie.

Z zagranicy donosi,

Baluk

02:04, b.a.l.u.k
Link Komentarze (14) »
czwartek, 18 czerwca 2009
Notatki z podróży

W Brukovcu siedziała w fotelu Maganuny i głaszcząc jej kota piła kawę z jej kubka. Grzebała w jej książkach, zdjęciach i płytach. Potem umyła się w jej wannie i położyła w jej łóżku.

Na wsi mazowieckiej, wraz z grupą współbiesiadników, zmuszona była zakopać trzy kilogramy mięsa przy piaszczystej drodze. Okazało się bowiem, że w starej lodówce w drewnianym domku jest dziura, przez którą włażą cichaczem tłuste muchy i znoszą w środku jaja.

Między Białymstokiem a Łodzią widziała napisy: Jelita naturalne importowane oraz Muzeum Ludowe Sromów.

Przy trasie na Świecko oprócz jagód i szparagów sprzedawano ogrodowe goryle.

W Trzmielu jadła dobre jedzenie i piła bułgarskie wino.

W Poznaniu ostatni raz odpala dziś Wiatkę i szykuje się do drogi. Bardzo się cieszy. Trochę się boi. Kupiła dziś koszulkę na lato, rozglądała się za bikini. Pakuje dobytek w kartony i z nadzieją patrzy w niebo.

20:08, b.a.l.u.k
Link Komentarze (16) »
sobota, 06 czerwca 2009
Zwierzęco

Się nie pojawiałam ostatnio. Wszystko przez Zdradzoną Czarodziejkę, która wzięła i tydzień temu przyleciała. Robimy więc objazdówkę po Polszy w celach rodzinno-wypoczynkowych. W przerwach wpadam do Poznania, by zdać jakieś ostatnie egzaminy i przydybać gdzieś promotora, któremu mam do powiedzenia wielkie NIC. Ale nie myślcie, że się przejmuję.

Byłam u teściów na wsi, gdzie się tradycyjnie poprzyklejałam do zwierząt wszelakich (psich, kocich, końskich, owczych, kozich i króliczych). Była nawet jedna świnia z Wietnamu, ponoć nie przeznaczona do jedzenia, pewnie dlatego, że czarna. Wszaków ani pchlaków żadnych ze sobą nie przywiozłam. Dnia ostatniego okociła się kotka perska znaleziona przy szkole. Dzieci raczej zmieszane z rasą podwórkową i nie wiadomo, czy przeżyją, bo kocica coś nie wiedziała, jak się małymi zajmować. Zapytałam Zdradzoną Czarodziejkę, czy by może inna kotka się nimi zająć nie mogła, ale uświadomiła mi, że może i by mogła, ale raczej nie będzie w stanie ich nakarmić, bo sobie mleka na zamówienie nie wyprodukuje. Taka moja wiedza wsiowo-gospodarcza.

Były my też w miejscu, gdzie hodują ludzie ładne psy, co jedna czytelniczka o nich mówi, że są faszystowskie i służą leczeniu kompleksów, a ja mówię, że są najbardziej do psa podobne. Wyglądają zwykle tak a czasem tak.

A dziś się uczę (jak widać) jak kazać komputerowi narysować obrazki takie lub takie. A głowa ma za małą jest.

Czy zjedzenie na raz całej tivi paki czipsów (zielona cebulka) podczas intensywnego wysiłku umysłowego to grzech?

Baluk, co umiejętnie łączy nałogi wirtualne z czworonożnymi, pozdrawia.

19:33, b.a.l.u.k
Link Komentarze (14) »